MACIEJ TAMKUN - GALERIA OBRAZÓW

Obrazy Macieja Tamkuna są syntezą emocjonalno-mentalnych dociekań wyrzuconych z autorskiej pamięci malarskim gestem. Usymbolicznienie odbywa się więc dosyć bezwiednie aczkolwiek kontrolowane malarskim smakiem. Stąd wkraczając w malarski świat Macieja Tamkuna powinniśmy pamiętać, że jest to teren prywatny, gdzie autor nie musi odpowiadać na pytanie - dlaczego!
Mieszkaniec Kaszub. Artysta wiecznie poszukujący, hołdujący maksymie Goethego, według której człowiek nie powinien być, lecz stawać się. Malarz, ilustrator książek i poeta. Prezes Bałtyckiego Stowarzyszenia Marynistów Mare Nostrum Im. Antoniego Suchanka. Członek Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików. Z wykształcenia jest teologiem (ATK), historykiem (UG) i surdopedagogiem, zalicza się do tych artystów, którzy swoje działania twórcze poddają zawsze intelektualnej refleksji. UHONOROWANY ODZNAKĄ " ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ"
MACIEJ TAMKUN - an artist, a painter, born on 1st May, 1955, in Jeziorany, in Poland. Currently, he lives in the city of Reda near Gdynia. He is the artist with an 40 years apprenticeship who deals mainly with an easel, oil painting. In 2014, he was the winner of prestigious award of The Ministry of Culture and National Heritage-an honourable medal - The Deserved for the Polish Culture. For the year of 2014, Maciej was awarded Skra Ormuzdowa by Pomeranian environment for spreading values deserving the public respect, creative passions, propagation Cashubian culture and other pomeranian. Tamkun achieved all levels of self- government attention. In 2012, for his achievements in the field of artistic creativity and popularizing culture Maciej was given a medal for the Contribution for Wejherowo County and an Award of The Mayor of Reda City. He is the member of Polish Association of Artists and Graphics. Maciej is also the president of Baltic Society of Marines Mare Nostrum named Antoni Suchanek. He is a retired teacher and an educator. In his artistic work, he is in possession of 35 individual of the expositions and around 60 collective. He participated in around 90 exterior open airs. He is also an essayist, a scientist publicist, a poet and the illustrator of books. Throughout his whole life, he has reflected on unique luminous phenomenon, coloristic and contrast tables characteristic of pure and simply polish culture. For many years he has been fascinated with the painting of Polish Kapists. On the creative meetings, he often tells about how the painter can be influenced by the surrounding, the atmosphere of the landscape, the sun angle, the brown saturation of the Earth colour, the color of the sky and the background of flora. He can define the painter’s quality, attractiveness and the character of the taken motive in only few words. He marvels at the virtue, contrast and subdued colored range.

FILOZOFIA SZTUKI-TEORIA WIDZENIA MACIEJA TAMKUNA

KOMPENDIUM FILOZOFII SZTUKI
Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je odkryć.
                                                                                                  Éric-Emmanuel Schmitt

Sztuka jak i filozofia odzwierciedlają rzeczywistość w relacjach duchowych z człowiekiem, przedstawiają człowieka z jego skomplikowanym światem duchowym oraz relacje między ludźmi w ich interakcji z kosmosem i Absolutem.


TRZECIE OKO
  Jest tyle kosmosów ile rozważających o nich. Jest tyle wymiarów piękna ile odczuwających je. Filozofia porządkuje, definiuje i uogólnia te zagadnienia.
  W rzeczy samej, tworzenie nie jest stwarzaniem. Artyście i jego sztuce wypowiedzi czyli kreatywnej interpretacji naturalnych zjawisk, zawsze towarzyszy nienasycone szczęście. Kreatywność - przejście z niebytu do życia przez akt wolności i piękna. Nienasycenie rodzi niepokój i przygnębienie. Temat obrazu jest zawsze w tle, ale w tym przypadku rodzą się pytania. Pytania, które stawia królowa intelektu - filozofia. Filozofia - to słowo pochodzi z języka greckiego i oznacza „umiłowanie mądrości" (filet - miłość, sophia - mądrość). W ramach mądrości mieści się także umiłowanie do piękna. W różnych okresach czasu, termin "filozofia" można rozszyfrować na różne sposoby.  Współczesna nauka określa filozofię jako poszukiwanie i odnajdywanie odpowiedzi na podstawowe pytania właściwe człowiekowi i jego istnieniu (jego miejsca w świecie, naturze i społeczeństwie, w danej kulturze, itp.). Wielkością filozofii jest to, że przez cały czas była i jest nadal silną bronią ludzkiej intelektualności.  Filozofowanie daje możliwość do wyrażania siebie i daje przyjemność. Każdy z nas jest trochę filozofem, każdy z nas pragnie piękna, ale tylko kreatywny twórca posiada TRZECIE OKO.
  Wiadomo, że sztuka towarzyszy człowiekowi od zarania. Różnie też starano się ją interpretować. W gruncie rzeczy jest tak trudna do zdefiniowania jak trudno jest określić wrażliwość człowieka. Na pewno nie jest wartością stałą i niezmienną. Odwrotnie: warunkiem jej nieodzowności jest bezustanny rozwój, lub jeśli ktoś woli bezustanny ruch. Wydawało się po wielu doświadczeniach, że FORMA najszerzej pojęta - może być uznana za kwintesencję sztuki. Ale i takie (ogólnikowe) określenie okazuje się dziś dyskusyjne. Niektórzy współcześni twórcy oparli sens swego działania na programowej negacji formy. Chodzi im o tworzenie nowych, innych mechanizmów powodowania emocji. Usiłuje się też sugerować, że teoria jako taka jest równouprawnionym dziełem sztuki. I takie postulaty mogą w jakimś sensie poszerzać naszą wiedzę o działaniach twórców w świecie współczesnym, pokazując jednocześnie i ich atuty i słabe strony.
Sądzę, że wszelkie poszukiwania nie tylko są nieuniknione, ale stanowią warunek życia sztuki.
Stymulującą i piękną jest idea drążenia w czymś jeszcze nie poznanym. Twórca odkrywa sobie i innym strony nieznane, niezbyt jasne, albo niezauważone - naszej osobowości i naszej egzystencji.


CYWILIZACJA I KULTURA
  Cywilizacja – to zorganizowane społeczeństwo z całym jej bogactwem intelektualnego dorobku. Kultura - jest osiągnięciem cywilizacji, najdoskonalszy produkt intelektu - triumf ludzkiego umysłu.
  Z kulturą mamy do czynienia, gdy słuchamy Czajkowskiego, Beethovena Chopina i Niemena, gdy czytamy Norwida i Puszkina, gdy kontemplujemy ikonę Rublowa i dzieła Beksińskiego. Kultura – wymaga od twórców najwyższych umiejętności, największych kwalifikacji. Kultura wymaga komunikacji interpersonalnych, wymiany myśli i ścierania się poglądów. Powszechna dostępność do wytworów kultury to cecha dojrzałej cywilizacji. Jednakże jej dostępność jest zróżnicowana, nie jednakowa dla wszystkich. Kultura ma uniwersalne znaczenie tylko dla kręgu ludzi, którzy rozumieją jej przesłanie. Znamienne, że każda cywilizacja jest dumna ze swojej kultury. Kultura - to oddziaływania wartości odnoszących się do siebie nawzajem i na inne działy nauki poprzez prawa piękna, prawdy i dobra. Ta wielka trójca wartości godna jest szczegółowych rozważeń. Bezpośrednim przedmiotem naszego zainteresowania jest piękno jako wartość. Uosobieniem piękna jest sztuka.


CO TO JEST SZTUKA? 
  Artystyczne  działania mają na celu stwarzanie lub postrzegania piękna i przekładanie go na język plastyczny. Dusza ludzka ma trzy rodzaje umiejętności: rozważanie intelektualne, przeżywanie emocjonalne i energię siły woli, którym odpowiadają trzy różne obszary działalności kulturalnej. W aktywności intelektualnej działa filozofia, nauka, itp.; w wolicjonalnej działalności moralnej generowane są zachowania etyczne, wrażliwości sumienia itp.; emocjonalnej, uaktywnia się spełnienie artystyczne. Tak więc sztukę można określić jako emocjonalną aktywność tworzenia, percepcji i oceny piękna.
  Na wielkich rynkach sztuki współczesnej utarła się niezbyt budująca formuła, że sztuką może być wszystko, co się da sprzedać jako dzieło sztuki.
  Trudno mieć sympatię do takiej definicji. Wydaje się natomiast, że najprzeróżniejsze formy czy działania artystyczne łączy jeden wspólny element, który można by nazwać FASCYNACJA. Nieraz może to być perfekcja techniczna, kiedy indziej inteligencja, inwencja, różne formy zmysłowej urody czy też brzydoty, temperament, wiedza, siła, wreszcie zaskoczenie. Za każdym razem powody mogą być skrajnie różne, ale rezultatem pozostaje jakaś forma fascynacji. Naturalnie rozmiary tej fascynacji, a szczególnie jej gatunek, różnią się między sobą zasadniczo.


CEL SZTUKI
  Celem, dla którego Bóg stworzył człowieka i wszechświat, było i jest czerpanie radości z miłości do żywej i kreatywnej przestrzeni. Podobnie, osoba tworząca mierzy urodę natury i interpretuje dla przyjemności.  Dlatego też sztukę można zdefiniować jako działanie mające na celu uzyskanie szczęścia poprzez tworzenie i ocenianie piękna.
  Sztuka na przestrzeni tysiącleci przybierała tak różne formy, że narzuca się pytanie, czy w ogóle może istnieć jakiś wspólny wyznacznik dla sztuki prehistorycznej, greckiej, azjatyckiej, Giotta, Leonarda, Rembrandta, Goi, impresjonistów, kubistów, KP-istów, Beksińskiego, pop-artu, konceptualizmu itp.?
  Z tego co dotychczas napisałem wynika, że odnoszę się z sympatią i nawet podziwem do różnych nieraz sprzecznych aspektów naszych czasów. Fascynuje mnie prawie każde rzeczywiste nowe odkrycie, ale nużą nabożne celebrowania, mutacje i wyczynowość bylejakości. Szkoda chyba ograniczać rolę sztuki, która w dotychczasowych naszych dziejach odegrała przecież kolosalną rolę, do jakiejś PARA-INTELEKTUALNEJ ŁECHTANKI. Myślę że sztuka, może nawet w większym stopniu niż nauka, jest w stanie wprowadzić człowieka do najgłębszych pokładów świadomości. Jest nie tylko świadkiem życia i myślenia, ale motorem napędowym naszego emocjonalnego i intelektualnego rozwoju.
  Jednak ze wszystkich sztuk intelektualnie najbardziej nęka mnie malarstwo. Ciągle nurtuje mnie pytanie, ile jest malarstwa w malarstwie? Tautologia ta staje się pozorną przy bliższej analizie składników konstytuujących przykładowe współczesne dzieło malarskie. Okaże się ich wielość. Jednak po redukcji ich do specyficznych cech przysługujących sztuce malarskiej pozostanie niewiele; płaszczyzna ograniczona kształtem ramy, układ plam barwnych, linii, walorów, ewentualna iluzja przestrzeni... A więc czysta malarskość. W obrębie sztuki szukam języka artystycznego przywołującego zasadę czystości gatunku artystycznego wbrew wszelkim integracjom czy syntezom sztuk. Sztuka w dobie rozwoju technik komputerowych, ekspansji mediów, zawłaszcza nowe płaszczyzny kreacji i nadając jej nową jakość.


CZYM JEST PIĘKNO? 
  Kosmiczne prawo obejmuje piękno. Każdy człowiek zdolny do miłości jest zdolny do odczuwania piękna.
To ciekawe, że aż do połowy XVII wieku filozofowie nie przywiązywali odpowiedniej wagi do estetyki jako nauki. Filozofowie starożytności, średniowiecza i renesansu kierowali swoje zainteresowania na logikę i etykę.
  Ucieleśnieniem piękna jest ład przestrzeni zbliżający się do harmonii kosmosu. Sztuka powinna naśladować naturę w akcie miłości do niej.
  Według Boskiego pierwiastka, miłość - to "emocjonalno-duchowe współistnienie osób  i cielesne współżycie dwojga kochanków jako obiekty pożądające i pożądane", a piękno - to "emocjonalna siła, która przyciąga wzrok na obiekt dając duchową przyjemność". Między miłością a pięknem zachodzi stała i mocna korelacja.
  Biorąc pod uwagę filozoficzny fundament, piękno jest przedstawiane jako wartość duchowa, która jest jednym z najważniejszych miejsc w ABSOLUTNEJ TRIADZIE: PRAWDZIE - DOBRU - PIĘKNIE.
Świadomość i aktywność ludzka zawsze koncentruje się na dany system duchowej wartości, której treść zmienia się z pokolenia na pokolenie, nabywa coraz bardziej humanistyczny charakter.
  W czasach starożytnych, również dzisiaj, zadawano sobie pytania: co to jest prawda? . Żaden z wielkich myślicieli nie może odrzucić  pytania: co jest dobre? I co jest piękne? Okazało się, że te trzy zagadnienia są ze sobą ściśle powiązane, tworzą JEDNOŚĆ ABSOLUTNĄ, a degradacja każdego z nich wpływa na wartości pozostałych. Dobro - to wartość moralna, piękno - estetyczna, prawda – wartość poznawcza.
  Parafrazując Dostojewskiego, "piękno zbawi ludzkość, ponieważ świat jest zbudowany na jego prawach. Kiedy następuje przebudzenie nowej i lepszej świadomości, dusza staje się Boską i piękną". 
Kant dał chyba najbardziej trafne określenie cechy urody rzeczy. "Piękny obiekt daje przyjemność”. Równie cenne słowa wypowiedział A.V. Gulyga: "piękne zjawiska zawierają niektóre z tajemnic zrozumiałych tylko intuicyjnie, są niedostępne dla dyskursywnego myślenia ".Reasumując, piękno - to przede wszystkim doświadczenie pozytywnych emocji i uczuć dające przyjemność.


DEFINIOWANIE PIĘKNA
  Czym jest piękno?  Boski pierwiastek sprawia, że wartość początkowa poszczególnych ciał nie jest ukryta w sobie jako absolutna. W zależności od relacji między celem i sensem istnienia poszczególnych stworzeń (jako wyjątkowych obiektów, w oparciu o ideał Boga Stwórcy) a pragnieniem człowieka do ustalenia pierwotnej wartości bytów. Piękno jest prawdziwe, gdy obdarzone wrażliwością byty czują radość bodźców pochodzących z obiektu zainteresowania, i które są świadome zachodzących związków emocjonalnych.
Piękno -  nie jest celem, lecz czymś, co można odczuwać.

SZTUKA I FILOZOFIA
  Analizując metafizykę Arystoteles pisał: "Podstawowe formy piękna formułują porządek, symetrię i określoność". Relacje między sztuką a filozofią są skomplikowane, nie tylko w jej złożoności i w jej rozumieniu, ale także dlatego, że ulegały w przeszłości i w przyszłości będą ulegać intensywnej transformacji adaptacyjnej. Sztuka renesansu ożywiła wyobrażenia o świecie, a więc kroczyła w parze z filozofią. W romantyzmie sztuki artystyczne (zwłaszcza muzyka), a także nauka ogłosiły swoją wyższość nad filozofią. W dobie rozwijającej się demokracji artyści zaczęli tworzyć indywidualne teorie filozoficzne na użytek własnej twórczości.  W przeciwieństwie do minionych epok współcześnie następuje zjawisko konwergencji sztuki i filozofii w zupełnie  innej osnowie.
Mówić o sztuce to znaczy mówić o czym - gdy sztuka jest sama wypowiedzią. Sztuka mówi o niemożliwości mówienia. Pomocna w rozkodowaniu znaczeń sztuki jest filozofia.

ABSOLUTNE PIĘKNO JEST CELEM
  Celem sztuki jest jej funkcjonowanie jako piękna (także jako symbolu).  Artyzm - jest narzędziem, które pozwala na stwarzanie świata lepszego, zgodnie z prawem piękna.  Sztuka i piękno - to dwa ściśle ze sobą powiązane pojęcia.
  Kosmos jest uporządkowany (prawny absolutyzm), zmysłowy i emocjonalny. Prawo Absolutne zawiera nieograniczone pokłady piękna. Każdy człowiek zdolny do miłości jest w stanie odkrywać piękno i czerpać z niego przyjemności. Jestem przekonany że artyzm nosi w sobie pierwiastek transcendentalny.
  Sztuka jest Wielkim Misterium i kiedy morderczym swym wysiłkiem widzę cel na horyzoncie - promień anielski spływa jak ołtarz, po którym cherubiny schodzą i odśpiewują hymn miłości.  O uduchowiony obrazie, poezjo, teatrze, kształcie rozumu - Samotrako, Safono, Solonie, Sykstyno, Dziewiąta Symfonio, Notre Dame, Norwidzie, Jimi Hendriksie i Jacku Malczewski - ucieleśniacie moje pragnienie. Pragnienie bycia lepszym i bardziej kreacyjnym.
  Celem sztuki jest ABSOLUTNE PIĘKNO które jest nieosiągalne. Ale droga do niego daje ogromną przyjemność.


ESTETYKA A FILOZOFIA
  Estetyka - odczucie wartości porządkujących, mających na celu zweryfikowanie czynników przyczynowych tego uczucia i dążenie do osiągnięcie koniecznego stopnia doskonałości.
  Estetyka - greckie słowo oznaczające "odnoszenie się do uczuć” odczuwalnych tylko w momencie działania.    To nic innego jak  wpisywanie piękna w harmonię kosmosu.  Sztuka dąży do naśladowania natury, albo czerpie z niej inspiracje. W średniowieczu transponowała niewidzialne duchowe piękno Boga. Wówczas celem sztuki było zbliżenie się człowieka do Bytu Absolutnego. W estetyce epoki nowożytnej (renesansu), modelem piękna był człowiek i jego ciało.  Moment apogeum wzorców estetycznych osiągnął klasycyzm, wymagał harmonicznych jasności, prostoty i rygoru logicznej formy, stylu szlachetnego, wierności naturze.         
  Przedstawicielem klasycyzmu w sztuce był Schiller, Goethe, Mozart, Beethoven i inni. Romantycy zrezygnowali z unii poglądów, poszukiwali emancypacji różnych indywidualnych umiejętności ( Hugo, Lermontow, Wagner). Polscy romantycy skupili się na sprawach narodowo-wyzwoleńczych a doznań estetycznych szukali w szlachetności bohaterów literackich czy malarskich. W XX w. nastąpiła transformacja w  filozofii, a zatem i w sztuce. Romantyzm ustąpił realizmowi.  W Rosji zrodził się realizm socjalistyczny – czyli filozofia materializmu historycznego który mocno wyrył piętno wypaczonych wzorców estetycznych w krajach wpływu radzieckiego.
  Obecnie w naszym kraju poszukuje się  nowych wzorców estetycznych. Z tej esencjonalnej historii estetyki, możemy wnioskować, że rozumienie piękna jest tożsame z kierunkami w filozofii.  Piękno i uroda – są estetyczną interpretacją.  Podobnie jak wszystkie walory estetyczne, są związane z uczuciem i wzruszeniem.  Są wskaźnikami kierunku piękna w sztuce.  Sztuka pomaga nam zrozumieć świat.  Daje nam bogatszy, bardziej żywy i kolorowy obraz rzeczywistości.  Człowiek ze swej natury tworzy różne sposoby rozumienia rzeczywistości.  W sztuce wypowiada się własną wyobraźnią i głębią ludzkiego doświadczenia.  W naturze ludzkiej jest charakterystyczne, że człowiek kreatywny nie ogranicza się do jednego rozumienia rzeczywistości i wybiera różne punkty widzenia w zależności od wewnętrznego nastroju.
  Walka pomiędzy dobrem i złem w jakiś sposób odzwierciedlona jest w mitach różnych kultur. Także w opowieściach ludowych i epopejach. To ulubiony temat artystów malarzy, pisarzy, poetów i filmowców. To odwieczna struktura sumienia przypisana człowiekowi. Im większy rozwój cywilizacyjny, tym większa świadomość moralna a zło coraz bardziej wyrafinowane. Jest różnica między zabijaniem włócznią a bombą atomową. To człowiek konstruuje narzędzia zła z zamiarem użycia ich.
  Zauważmy: nasz świat nie jest doskonałym, ale ma w sobie braki. Posiada uszczerbki przestrzeni dobra, piękna czy prawdy. Braki dobra wywołują implikacje moralne w postaci zła. Zło rodzi się w ludzkich umysłach i jest skutkiem wolnej woli, nie jest transcendentne. Wśród dzikich zwierząt nie istnieje zło celowe, prawa natury w konsekwencji prowadzą do dobra. Selekcja naturalna, gdy lew pożera gnu, ostatecznie przyczynia się do ulepszenia genetycznego tego gatunku. Przypisywanie Absolutowi zła, np. w postaci martyrologii wojny nie ma uzasadnienia. Taki mechanizm tworzenia teorii, wyrażonej w silnych emocjach albo z braku elementarnej wiedzy jest sprzeczny z zasadą "grzechu pierworodnego".
  Jeśli człowiek podąża za naukami kosmologicznymi i rozpoznaje ontologiczny prymat Boga to nie może kłaniać się złu i nie może żyć w  świadomości złej woli, to ma negatywny wpływ na kondycję ludzkości, prawa państwa i prawa materialnego świata. Zło nie jest wszechmocne w naszym świecie, bo można sobie wyobrazić gorsze scenariusze zła. Przestrzeń zła należy zagospodarowywać dobrem, pięknem i prawdą. To jest zadanie zwłaszcza dla filozofów, artystów, pedagogów czy rodziców.
  Tak więc przeżywanie świata wygląda ambiwalentnie w naszej ocenie jego konstrukcji. Mamy poczucie dobra i zła, piękna i brzydoty, prawdy i fałszu.
  Etyczna dwoistość wiąże się walką pomiędzy dobrem a złem jedynie jako stan tymczasowy naszego świata. Główne zło (jako stan ludzkiej świadomości) powstaje z ciemnościach wolnej woli. Receptą może być nie udawana miłość.


SZTUKA I ETYKA
  Sztuka potrafi wpływać na zachowania ludzkie. Osoba kreująca sztukę pozytywną musi dążyć do doskonałości przekraczając kolejne etapy : akcji twórczej, analizy intelektualnej i zadowolenia finalnego,
a wszystko to powiązane z autodoskonaleniem się w osobowej miłości. Dlatego uważa się, że artysta, powinien być osobą moralną i na tej podstawie budować swoje kreatywne panowanie nad wszystkim. Z tego wynika, że artysta musi być etycznie rozwiniętą osobowością.
  Interrelacje między etyką i sztuką mają ścisły związek między miłością i pięknem. Miłość  to życie emocjonalnie pozytywnie emanujące szczęściem a piękno to słuszne pobudzenie emocjonalne dające przyjemność. Miłość i piękno przenikają się ściśle, jak dwie strony jednego medalu. Tak więc etyka który używa terminu "miłość", a sztuka, która posługuje się pojęciem "piękno", są ze sobą nierozerwalnie związane. W ramach tego podejścia, dochodzimy do wniosku, że prawdziwe piękno pojawia się na podstawie prawdziwej miłości.


DOBRO PŁYNĄCE ZE SZTUKI
  Odczuwanie piękna i jednocześnie tworzenie go zawarte jest w niemal każdym kontemplowanym przez ludzi misterium wielkiej religii, obecne jest w każdej przeżywanej głębokiej miłości i przyjaźni, w każdej wspólnocie ludzi walczących o dobrą sprawę – we wszystkim, w czym ludzie się jednoczą bez nienawiści i złej zazdrości. To się nazywa DOBRO płynące ze sztuki. Tak rozumiane dobro może ludzi jednoczyć. Nie są istotne różnice poziomu  i rodzaju wykształcenia, poziomu społecznego, warstwy, klasy, bogactwa, stopnia władzy. Istotne jest aby każdy mógł czerpać mądrość i przyjemność z artystycznych dzieł.
  Sztuka operuje kodem podobnym nieco do kodu kontemplacji, medytacji, w czasie której wielki talent artystyczny usiłuje zgłębić siebie i ogarnąć całość świata, a nawet wyjść poza świat i spojrzeć na całość kosmosu, nawiązać bliskie relacje z Absolutem kontestując piękno sfer niebiańskich. W konsekwencji tych uniesień powstają dzieła ponadczasowe.

ENTELECHIA SZTUKI

ARTMANIFEST
Jestem postkolorystą i symbolistą, tradycyjnym w rozumieniu składni malarskiej: szanuję kolor (trudno nie przyznać mu prymatu w obrazie), światło i formę. W swojej twórczości prowokuję kontrastami: dynamiką i statyką, zimnem i ciepłem, światłem i cieniem. Totalność widzenia poprzez kolor i światło moich obrazowych przestrzeni nie jest skutkiem przedstawiania lecz śladem utożsamiania. Sądzę, że paranie się pięknem pojętym wprost jest nieco niemęskie, więc traktuję je wyraźnie szorstko i z szacunkiem, jednak bezustannie prowokuję estetyzm. Piękno jest zastrzeżone dla kobiet i natury. Nie brzydzę się brzydoty; dotykam głęboko przenicowane piękno zgrzebności, układam kolory aby rozbrzmiały zgranym chórem.
Już nie wystarcza mi dawniejsza prostota i surowość a także jednoznaczność podejmowanych treści. Pragnę przywrócenia światu takich znaczeń, których prawda tkwi właśnie w wieloznaczności, tajemnicy i zmianie: w tym dramacie wszelkiej egzystencji, przykrytym cienkim i fałszywym bielmem konwencji, dającym człowiekowi złudny i chwilowy spokój, dramacie, który każdy ambitny artysta pragnie odkryć i wyrazić. Dlatego prawdziwa sztuka nigdy nie może być tylko radosna. Optymizm obrazu polega na jego autentyczności.
Obsesyjnie rozgrywam na płótnie fakturowo i treściowo horror vacui. Każdy centymetr kwadratowy płaszczyzny płótna może stanowić osobny obraz.
Język, jakim posługuję się w moich obrazach, stanowi wypadkową dwu przeciwstawnych wymogów: komunikatywności i poszerzania wiedzy o świecie. Moje zadanie sprowadziło się do wyboru najkorzystniejszego kompromisu. Sztuka daje mi radość i tlen duchowy: radość dzięki czemuś i radość pomimo czegoś, tlen – abym się nie udusił. Świat zbudowany jest w tym samym stopniu z realności, co z materii duchowo-poetyckiej. W moim twórczym rozpamiętywaniu wędruję w głąb nastroju, obrazu, rzeczywistości, własnej twórczej kondycji – pozostawiam ogólne doświadczenie w zawieszeniu. Ta bezpośredniość moich odczuć i doznań staje się tematem i sensem poszczególnych zanotowań, które mimo woli stają się poszczególnymi obrazami. W efekcie tego widz może poprzez nie podglądać moje życie kreacyjne zazwyczaj nie z myślą o mnie samym. Moje obrazy są syntezą emocjonalno-mentalnych dociekań które wyrzucam z siebie malarskim gestem. Usymbolicznienie odbywa się więc dosyć bezwiednie aczkolwiek kontrolowane moją malarską intuicją. Stąd wkraczając w mój malarski świat powinniście moi odbiorcy pamiętać, że jest to teren metaforyczny i prywatny, gdzie nie muszę odpowiadać na pytanie – dlaczego! Podpisuję się pod definicją metafory Tadeusza Peipera : metafora nie jest „środkiem realistycznego odtwarzania świata. Nie jest opisem. (…) jest tworzeniem związków pojęciowych, którym w świecie realnym nic nie odpowiada. (…) W ten sposób powstają zdania, które to, co mają mówić, mówią nie przez to, co oznaczają, lecz przez to, co wyrażają. Tylko własnym wysiłkiem (odbiorcy) można powiększyć przezroczystość tych obrazów na idee w nich zawarte. W niektórych ułatwiają to przedmiotowe dopowiedzenia lecz większość z nich daleka jest od wszelkiej narracyjnej werbalizacji. By pojąć ich sens należy odwołać się do źródeł estetycznego poznania, do doznań pierwotnych nie skażonych kanonami jak być powinno”.
W malarstwie poszukuję prostoty, harmonii i piękna. Oczywiście, mam swoje inspiracje, swoich mistrzów takich jak impresjoniści i koloryści polscy. Sztuka tych artystów formowała moją postawę twórczą. Piękno, do którego dążyli stało się również moim celem i sensem sztuki. Wierzę, że Bóg powołał artystę do tworzenia piękna i że obowiązkiem artysty jest obrona najwyższych wartości etycznych i estetycznych oraz wnoszenie ich w dzisiejszą rzeczywistość.
Tylko Bóg jest prawdziwym Artystą. Z niczego stworzył piękno a artyści muszą ciągle dowodzić że to jest prawda.
Moje artystyczne credo wyrażam zdaniem: malarstwo to graficzna filozofia – bez komentarzy i bez cienia emfazy. Filozofia – więc nie tylko misja, intelektualny drogowskaz, posłannictwo lecz sens istnienia, tożsamość pojęcia sztuki, idei i pojęcia życia.
KRYTYKA ESTETYZMU
W podsumowaniu zadam sobie sam pytanie, czy jako malarz jestem estetą i jak rozumiem estetyzm?
Odpowiem – jestem, mimo, że stwierdzenie to skazane jest z góry na pewną ambiwalencję. Wartość estetyczna, sama w sobie, wyprana z kontekstu, traci sens i znaczy niewiele. Lecz istota generalnego zanegowania estetyki jako wartości wydaje się leżeć w systemie aksjologii dzisiejszej sztuki. Przemiany, jakie dokonały się w okresie drugiej połowy dwudziestego wieku spowodowały, że właściwie nie wiemy, czym obecnie jest sztuka, a czym nie jest. Jakie dominują w sztuce prądy i trendy? Proces ten przebiegał boleśnie, będąc owocem psychicznej aury współczesnego świata, zdehumanizowanego i scientystycznie podporządkowanego wymogom masowej produkcji.
Sięgając głębiej – drzewo, które zrodziło ten owoc, zakiełkowało z gleby siedemnastowiecznej myśli filozoficznej (Bacon, Kartezjusz), konsekwentnie przez ponad trzy stulecia niewolącej nasz intelekt. Paradoksem jest, że współcześni apologeci tej myśli, bezkrytycznie i ponad ludzką miarę ją rozwijający, jakby zapomnieli stosować swą kardynalną zasadę, sceptycyzm, do siebie samych. W efekcie światowy ekosystem, jak najszerzej rozumiany (myślę, że należy zaliczyć do niego nie tylko materię, ale i jej entelechię), będący matką ludzkiej sprawności fizycznej, psychicznej i społecznej, może stanąć u granic homeostazy. Fakt ten coraz natrętniej wkraczając w horyzont naszej świadomości, stwarza w sferze ogólno kulturowej kategoryczny impuls do przekraczania dotychczasowych obszarów mentalnych, zarówno nauki jak i sztuki.
Artyści z natury rzeczy trudniej ulegają ortodoksji, często działający intuicyjnie, podjęli szybko to wyzwanie. Ulega zniszczeniu dotychczasowy kanon. Współczesne dzieło sztuki oderwane zostaje od piękna. Oczywiście jest to tylko jedna z konsekwencji. Można je mnożyć. Zjawisko to, jako element kształtującej się wizji świata, ważne i intrygujące, postawiło przed nami od nowa fundamentalne i nieśmiertelne pytania: jakiego rodzaju dopełnienie świata może wnosić sztuka i w jaki sposób można istnieć poprzez sztukę?
Wydaje mi się, że odpowiedź na pierwsze pytanie jest prosta. Mimo zasadniczej zmiany formy i treści, systemu wartości, kryteriów weryfikacji dzieła sztuki, podstawowa funkcja sztuki jest ciągle taka sama jak u zarania dziejów ludzkości – wydobywa z ludzi i kształci w nich ich własne człowieczeństwo. Odpowiedź na drugie pytanie nie jest taka oczywista i z pewnością każdy widzi inaczej ten problem. Ja odpowiadając sobie na to pytanie, stwierdziłem, że jestem w sytuacji człowieka, który jedną nogą jest jeszcze starym, dobrze znanym miejscu, a drugą stoi już gdzie indziej i nie wie, którą nogę przełożyć. Poczułem, że gdybym chciał być do końca konsekwentny w udzielaniu sobie tej odpowiedzi, to powinienem wyrzucić mój ulubiony aparat fotograficzny. Nic chcąc jednak tego czynić, postanowiłem pozostać w tej niewygodnej pozycji i wykorzystać ją. Tak więc zaakceptowałem wartość estetyczną, mając na celu nie jej kontemplację, lecz wytworzenie struktury zdolnej służyć nawiązaniu kontaktu. Dzisiaj, w pierwszych latach XXI w., kiedy postawy transcendowania sztuki uległy utrwaleniu i na gruzach starych norm, a właściwie na zewnątrz nich, powstały nowe – niebezpieczeństwo recesji jest mało prawdopodobne. Konstatacja tego faktu stwarza dogodne warunki, aby uświadomić sobie, że szeroko rozumiana estetyka traktowana również jako zasada moralna, stanowi wartość, którą bez ryzyka i z korzyścią można na powrót przywołać, jako czynnik wyzwalający i intensyfikujący przeżycie, lecz już nie definiujący go.
Nie musi ona również definiować dzieła sztuki. Niezależnie od tego, czy istnieje ona jako efemeryczne zjawisko, czy też jako trwały przedmiot. Rozważania dotyczące percepcji prowadzą do stwierdzenia, że zadanie, jakie można wyznaczyć wartości estetycznej, włączając ją w obszar aksjologii sztuki współczesnej, to przede wszystkim udrożnienie procesów komunikowania.
Nie zaobserwowałem w dzisiejszych czasach wyraźnych prądów i trendów w sztuce. Nazwałbym to zjawisko artplenaryzmem.
Reasumując, sztuka i estetyzm w świetle filozofii odzwierciedlają rzeczywistość w relacjach duchowych z człowiekiem, przedstawiają człowieka z jego skomplikowanym światem duchowym i różnorodną wrażliwością na piękno, dobro i prawdę oraz relacje między ludźmi w ich interakcji z kosmosem i Absolutem.

Maciej Tamkun – artysta malarz
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW