MACIEJ TAMKUN - GALERIA OBRAZÓW

Obrazy Macieja Tamkuna są syntezą emocjonalno-mentalnych dociekań wyrzuconych z autorskiej pamięci malarskim gestem. Usymbolicznienie odbywa się więc dosyć bezwiednie aczkolwiek kontrolowane malarskim smakiem. Stąd wkraczając w malarski świat Macieja Tamkuna powinniśmy pamiętać, że jest to teren prywatny, gdzie autor nie musi odpowiadać na pytanie - dlaczego!
Mieszkaniec Kaszub. Artysta wiecznie poszukujący, hołdujący maksymie Goethego, według której człowiek nie powinien być, lecz stawać się. Malarz, ilustrator książek i poeta. Prezes Bałtyckiego Stowarzyszenia Marynistów Mare Nostrum Im. Antoniego Suchanka. Członek Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików. Z wykształcenia jest teologiem (ATK), historykiem (UG) i surdopedagogiem, zalicza się do tych artystów, którzy swoje działania twórcze poddają zawsze intelektualnej refleksji. UHONOROWANY ODZNAKĄ " ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ"
MACIEJ TAMKUN - an artist, a painter, born on 1st May, 1955, in Jeziorany, in Poland. Currently, he lives in the city of Reda near Gdynia. He is the artist with an 40 years apprenticeship who deals mainly with an easel, oil painting. In 2014, he was the winner of prestigious award of The Ministry of Culture and National Heritage-an honourable medal - The Deserved for the Polish Culture. For the year of 2014, Maciej was awarded Skra Ormuzdowa by Pomeranian environment for spreading values deserving the public respect, creative passions, propagation Cashubian culture and other pomeranian. Tamkun achieved all levels of self- government attention. In 2012, for his achievements in the field of artistic creativity and popularizing culture Maciej was given a medal for the Contribution for Wejherowo County and an Award of The Mayor of Reda City. He is the member of Polish Association of Artists and Graphics. Maciej is also the president of Baltic Society of Marines Mare Nostrum named Antoni Suchanek. He is a retired teacher and an educator. In his artistic work, he is in possession of 35 individual of the expositions and around 60 collective. He participated in around 90 exterior open airs. He is also an essayist, a scientist publicist, a poet and the illustrator of books. Throughout his whole life, he has reflected on unique luminous phenomenon, coloristic and contrast tables characteristic of pure and simply polish culture. For many years he has been fascinated with the painting of Polish Kapists. On the creative meetings, he often tells about how the painter can be influenced by the surrounding, the atmosphere of the landscape, the sun angle, the brown saturation of the Earth colour, the color of the sky and the background of flora. He can define the painter’s quality, attractiveness and the character of the taken motive in only few words. He marvels at the virtue, contrast and subdued colored range.

OGNISZCZE W WODZIE  JESTEM W TRAKCIE PISANIA KSIĄŻKI OGNISZCZE W WODZIE
PROLEGOMENA

Ogniszcze, stare słowiańskie słowo które już nie funkcjonuje w języku polskim a oznacza, palenisko, ognisko, ciepło domowe, , jedność rodzinną, narodową, duchową materię (energię), ogromną siłę woli życia, przetrwania i budowania wolnej przyszłości. W kulturze pogańskiej Słowian ogień w domowym piecu był traktowany jako świętość, domowy ołtarzyk z płonącym duchem boga Swarożyca. Nie miał prawa zgasnąć. Młodzi zakładający swoje siedliska przenosili ogień od rodziców, traktując to jako kontynuację tradycji i wiary.
Słowo ogniszcze przetrwało między innymi w tradycji językowej:
Serbskiej – Огњиште,
Czeskiej – Ohniště,
Ukraińskiej – Вогнище,
Słoweńskiej - Ognjišče
Bułgarskiej - Огнище
Kaszubskiej - Ògniszcze
Jeszcze w późnym feudalnym średniowieczu w Rosji domy mieszczan nazywano ogniszcze a ich mieszkańców ogniszczanami ( patrz: „Pamiętniki o dziejach w piśmiennictwie i prawodawstwie Słowian, jako dodatek do historyi prawodawstw słowiańskich przez siebie napisaney wydał Wacław Aleksander Maciejewski – 1839”)
W tytule mojej powieści odniosłem się do tego słowa ponieważ posiada ogromną moc sprawczą przekazu, siłę gdzie jest zaklęta miłość do swojej miejscowości, swojego domu, swojej rodziny i Ojczyzny.
Moja powieść jest przede wszystkim powieścią fantastyczną. Łączy ona w sobie dwie najistotniejsze cechy literatury społecznej określającej niespokojne dni: katastrofizm i nadzieję na cud - w tym przypadku, cud zatrzymania zła. Wywołuje niepokój, nienawiść do świata grozy i jednocześnie daję wiarę w ostateczne uspokojenie. Przedstawiam wizjonerską fantazję z krańcowym, niekiedy nawet brutalnym realizmem faktury. Przede wszystkim zaś – zwracam uwagę na zawsze aktualną historię serca ludzkiego, marzącego o spokojniejszym i lepszym jutrze, o prawdziwym ogniszcze.
Mój myślowy most sięga dobrych czasów w przyszłości, takich życzę wszystkim czytelnikom tej książki a szczególnie moim bliskim: żonie Ewie i synom – Pawłowi i Piotrowi, którym dedykuję tę powieść wdzięczny za domowe ogniszcze.

autor






Bo Ogniszcze jak diament szlifowane świeci
w Pomorskiej refleksji wyrażania solidarności,
by czynem prostym uskrzydlić Stolemów dzieci
i rodakom zawołać że nie zostaną tylko kości.
autor





PROLOG
Dnia 16 września 1497 roku, Darłowo za panowania księcia pomorskiego Bogusława X Wielkiego.
Miejscowość i okolice nawiedziło tsunami z falą o wysokości ponad 20 metrów, zwane przez Pomorzan Niedźwiedziem Morskim.
W tym czasie księcia w zamku w Darłowie nie było, wraz z mnichem Martynem (osobistym spowiednikiem), zaufanymi 22 dworzanami, czterdziestoma wojami i liczną służbą pielgrzymował konnym orszakiem do Ziemi Świętej. Wyruszył saniami 31 grudnia 1496 roku aby sprawnie pokonać zamarznięte bagna i rzeki pomorskie. Podwójnie skorzystał z gościnności króla Jana I Olbrachta, na zamku w Poznaniu i Krakowie. Przekroczywszy Sudety orszak został zatrzymany przez czambuł Tatarów Chanatu Krymskiego. Złoczyńcy zażądali okupu. Sprytny Książe wykupił wolność 1 tysiącem złotych węgierskich, skromną częścią posiadanych przy sobie pieniędzy. Na pielgrzymkę zabrał spory majątek aby bez przeszkód podróżować i w Jerozolimie złożyć datek na kaplicę Grobu Pańskiego. Rabusie zabrali też Ojcu Martynowi naczynia liturgiczne: złoty kielich, srebrną patenę i krzyż z jasnego bursztynu z napisem u podstawy „In cruce salus” (w krzyżu zbawienie). Po tym zajściu mnich miał powiedzieć:
- Utraciliśmy święte naczynia i święty krzyż, spotka nasz lud pomorski wielkie nieszczęście, przygaśnie nasze Ogniszcze.............
cierpliwości, skończę do sierpnia 2013

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW